Kulawizna krów |
Dotyczy jednej czwartej krów każdego roku, jest problemem
powodującym oczywisty ból i cierpienie zwierząt. Webster podaje, że
kontrola nóg krów w ubojniach wykazała, że prawie każda z nich
cierpiała w jakimś czasie na pewien typ uszkodzeń racic. Zatem problem
dotyczy 100% zwierząt. Nic dziwnego, że nazywa on kulawiznę
"największym pojedynczym zagrożeniem warunków życia współczesnej krowy
mlecznej." (Webster 1987) Chociaż przypadki kulawizny mogą być różne
np. uszkodzenie kamykiem, to za najważniejsze uznaje się obecnie:
niewłaściwe żywienie, złe warunki panujące w oborze i skutki selekcji
genetycznej. Uznaje się, że 70% uszkodzeń dotyczy tylnych nóg, z czego
70% to problem zewnętrznej racicy (Greenhalgh 1981). Krowy nie są w
stanie normalnie chodzić ponieważ ich ogromne wymiona nadmiernie
obciążają tylne kończyny. Wysoko białkowa pasza prowadzi do zakwaszania
żołądka, co jest przyczyną obniżenia apetytu krów.
Płynne odchody o odrażającym odorze oraz brak odpowiedniej higieny w oborze przyczyniają się do rozwoju bakterii gnilnych. Warunki te prowadzą do powstania chorób objawiających się zapaleniem i zniekształceniem racic, a także kulawizną. Choroba ta jest bardzo bolesna.
Wiele obór zostało zbudowanych 20-30 lat temu dla krótszych krów. Krowy rasy holsztyno-fryzyjskiej bardzo często stoją tylnymi nogami w odchodach przez co ich stopa mięknie, pęka i powstaje możliwość infekcji (Blackburn 1991). Kojce w oborze także ograniczają możliwość krowy do poruszania się a umiarkowany ruch utrzymuje ich łapy w dobrym stanie. Jeśli kojce są źle zaprojektowane, krowa obciąża swoje stawy próbując wstawać w zbyt ciasnym pomieszczeniu (Cermak 1987). Ponieważ krowy muszą leżeć przynajmniej 9 godzin dziennie, wygoda jest ważnym elementem jej psychologicznego samopoczucia (Suss i Andreae 1984). Niewystarczająca ilość ściółki powoduje zwiększenie ilości przypadków dolegliwości nóg (Colam 1989).
